na wycieczce

na wycieczce

poniedziałek, 23 maja 2011

NIGDY WIĘCEJ !

Rozmiar tekstu: A A A

Nigdy więcej!

Krystian Zając

"Nie chcę grać go ani w telewizji, ani w kinie" - wyznał w wywiadzie dla włoskiego pisma "Gente" Rowan Atkinson. Czy to oznacza koniec Jasia Fasoli?

Mimika Rowana Atkinsona jest wręcz niesamowita
Mimika Rowana Atkinsona jest wręcz niesamowita /materiały prasowe

Jąkała i żmija

Atkinson, jeden z najsłynniejszych komików świata jako dziecko... jąkał się. Z pomocą specjalistów udało mu się co prawda przezwyciężyć ten problem, ale jeszcze przez wiele lat szczególne trudności sprawiało mu wymawianie głoski "b" i nawet jako dorosły miał tendencję do jej przesadnego artykułowania.
Podobnie jak wielu innych artystów, także i on językową wadę potrafił jednak zamienić w jeden z najbardziej charakterystycznych elementów swoich monologów i skeczy. Razem z niesamowitą mimiką i gestykulacją stały się jego znakami rozpoznawczymi.
Rowan urodził się 6 stycznia 1955 roku i jest najmłodszym z trójki dzieci przedsiębiorcy rolnego. Co ciekawe, jego wykształcenie nie ma nic wspólnego z aktorstwem czy sceną - komik studiował bowiem elektrotechnikę na University of Newcastle, a następnie został magistrem nauk ścisłych na Queen's College w Oxfordzie. To jednak właśnie studia zadecydowały o jego dalszym życiu, ponieważ to w trakcie nich działał w uczelnianych grupach teatralnych i kabaretach, dzięki czemu poznał Richarda Curtisa i Howarda Goodalla, z którymi współpracował następnie przez całą swoją karierę.
Atkinson nie wyobrażał sobie siebie w roli naukowca, dlatego po zdobyciu dyplomu postanowił zostać zawodowym komikiem. Występował wówczas w całym kraju z programem zawierającym jego monologi, pantomimy oraz skecze.
W 1976 po raz pierwszy spróbował swoich sił w telewizji, występując w nagranym dla stacji ITV pilocie autorskiego serialu "Rowan Atkinson presents... Canned Laughter", który ostatecznie nie wszedł jednak do stałej produkcji.
Komik na dobre zagościł na małym ekranie dopiero trzy lata później, kiedy znalazł się wśród głównych wykonawców i zarazem autorów tekstów do emitowanego na BBC Two programu satyrycznego "Not the Nine O'Clock News".
Gdy show zostało zdjęte, Atkinson napisał wraz z Curtisem pierwszy sezon serialu "Czarna Żmija", w którym zagrał też tytułową rolę. Produkcja początkowo spotkała się z chłodnymi opiniami krytyków i umiarkowanym zainteresowaniem publiczności. BBC uznało te wyniki za niewspółmierne do wysokiego budżetu "Żmii" i chciało zrezygnować z jej kontynuowania. Komik wierzył jednak w potencjał serialu, dokonał sporych modyfikacji (m.in. zmienił osobowości postaci), dzięki którym produkcja stała się jednym z największych hitów brytyjskiej telewizji lat 80.
Zobacz fragment kultowego serialu:

Atkinson wciąż jednak miał świadomość, że może osiągnąć znacznie więcej, dlatego po zakończeniu "Czarnej żmii" starał się wymyślić kolejne specyficzne wcielenie sceniczne, które zadowoliłoby zróżnicowaną - nie tylko brytyjską - publiczność.

Nigdy więcej

Rozwiązaniem okazała się postać Jasia Fasoli - zdziecinniałego, małomównego oryginała, śpiącego z pluszowym misiem, jeżdżącego miniaturowym samochodem, a przede wszystkim popadającego w przeróżne perypetie. Grając tę rolę, komik prawie w ogóle nie mówił, skupiając się na fizycznych środkach wyrazu - swoim ciele i mimice.
"Jaś Fasola" zadebiutował na antenie telewizji ITV 1 stycznia 1990 roku. Przez kolejne 5 lat nagrano 15 mniej więcej półgodzinnych filmów telewizyjnych z jego udziałem, emitowanych na antenie stacji nieregularnie, najczęściej po 2-3 w roku. W krótkim czasie ich popularność przeniosła się także poza granice Wielkiej Brytanii, przynosząc Atkinsonowi światową sławę i rozpoznawalność.
Zobacz zwiastun filmu "Jaś Fasola: Nadciąga totalny kataklizm"

Komik i osoby związane z produkcją serii postanowiły "kuć żelazo, póki gorące", dlatego w 1997 roku zrealizowano film pełnometrażowy "Jaś Fasola: Nadciąga totalny kataklizm", w którym aktor wcielił się w stróża z londyńskiego muzeum, który zostaje wysłany przez swoich przełożonych do USA. Tam zostaje wzięty za rzeczoznawcę i trafia do galerii sztuki...
Dziesięć lat później Atkinson powrócił do swej najsłynniejszej roli, występując w drugim obrazie kinowym pt. "Wakacje Jasia Fasoli". Tym razem jego bohater wybrał się w podróż do Francji, gdzie trafiał w sam środek festiwalu filmowego w Cannes.
Już jednak wówczas aktor podkreślał w wywiadach, że ze względu na swój wiek coraz mniej czuje się na siłach, aby grać tak plastyczną postać, i dlatego jest to najprawdopodobniej jego pożegnanie ze słynnym bohaterem. Decyzji na razie nie zmienił, co potwierdziła wspomniana wypowiedź dla włoskiego "Gente".

Nie tylko Fasola

Warto jednak zaznaczyć, że przez ostatnie kilkanaście lat Atkinson stworzył też kilka innych pamiętnych wcieleń, za które kochają go miłośnicy komedii na całym świecie. Występował m.in. w głównej roli w "Cienkiej niebieskiej linii", serialu telewizyjnym, w którym wcielał się w postać pełnego kompleksów oficera policji, inspektora Fowlera.

ankieta

Twoja ulubiona kreacja Rowana Atkinsona to:
Bardziej pamiętne były jednak jego występy na dużym ekranie. Jeszcze w dobie sukcesów "Jasia Fasoli" na antenie ITV komik pojawił się jako ojciec Gerald, pastor udzielający tytułowych ślubów w jednej z najsłynniejszych komedii romantycznych wszech czasów "Czterech weselach i pogrzebie" Mike'a Newella.
Dzieciom bardziej utkwił w pamięci jednak jego... głos, który artysta użyczył przemądrzałemu dzioborożowi Zazu w oryginalnej wersji językowej "Króla Lwa".
Kino stało się głównym polem aktywności zawodowej Atkinsona począwszy od przełomu XX i XXI wieku. Do najbardziej znanych filmów z jego udziałem z tego okresu należą: "Wyścig szczurów", w którym zagrał... włoskiego narkoleptyka z Neapolu, "Scooby-Doo", gdzie wcielił się w... właściciela Wyspy Strachów i "Wszystko zostaje w rodzinie", kolejny obraz, w którym stworzył kreację... księdza.
W 2003 aktor zagrał też tytułową rolę w parodiującej przygody Jamesa Bonda produkcji zatytułowanej "Johnny English". Jej druga część wejdzie we wrześniu tego roku na kinowe ekrany.
Jakiś czas temu Atkinson po raz kolejny pojawił się także na teatralnej scenie. W musicalu "Oliver Twist" na londyńskim West Endzie zagrał rolę Fagina.

Pirat samochodowy

Nie może dziwić, że jeden z najsłynniejszych komików świata, jest dziś bardzo zamożnym człowiekiem. Już za pierwszy film o Jasiu Fasoli otrzymał gażę w wysokości 11 milionów funtów, a za sprawą ogromnej popularności i zyskowności głównie tej kreacji jego majątek wynosi dziś kilkadziesiąt milionów.
Dzięki tej fortunie aktor może realizować się w jednej ze swoich wielkich pasji, którą są samochody. W swojej posiadłości w hrabstwie Oxfordshire artysta utrzymuje kolekcję aut sportowych. Jego ulubioną marką jest Aston Martin, ale posiada również pojazdy takie pojazdy, jak: Bugatti, Lancia, McLaren czy MG.
Rowan Atkinson poruszał się dotąd samochodem o nieco innych gabarytach
AFP
Kilka dni temu Atkinson wziął udział w Mille Miglia, nazywanym najpiękniejszym rajdem na świecie, malowniczym wyścigu, będącym w dużej mierze paradą historycznych samochodów sportowych, wyprodukowanych przed 1957 rokiem.
"Nie jestem tu, by wygrać , ale by zdobyć doświadczenie, może następnym razem pomyślę o zwycięstwie" - powiedział aktor w Brescii, chwilę przed wyruszeniem w trasę za kierownicą legendarnego cacka motoryzacji - BMW 328 Roadster.
Czy Rowan Atkinson porzuci aktorską karierę dla sportowej pasji, a także czy nigdy już nie wcieli się w Jasia Fasolę pokaże przyszłość. Osobiście jakoś ciężko mi w to uwierzyć.

sobota, 7 maja 2011

HEJO !!!

Hej dzisiaj nie mam co robić oczywiście nudy na chacie!!! Ale już za 1 , 5 miesiąca są WAKACJE !!!

piątek, 6 maja 2011

Już jest! Nowy klip Lady Gagi

Po tym, jak teledysk do singla "Judas" Lady Gagi wyciekł do internetu, piosenkarka postanowiła przyspieszyć oficjalną premierę niecierpliwie oczekiwanego wideoklipu.

Lady Gaga i aktor w koronie cierniowej w klipie "Judas"
Lady Gaga i aktor w koronie cierniowej w klipie "Judas"
Oficjalna premiera "Judas" Lady Gagi miała mieć miejsce w telewizji E! Jednak już w czwartek wieczorem (5 maja) ktoś nielegalnie umieścił wideo w internecie.

Reakcja gwiazdy była błyskawiczna. Nielegalne wersje "Judas" szybko zniknęły z sieci, a piosenkarka zdecydowała się na umieszczenie "Judas" w oficjalnym kanale w serwisie You Tubie.
Budzący kontrowersje na długo przed premierą klip do "Judas" pokazuje gang motocyklowy, w którego skład wchodzą biblijni apostołowie.
W teledysku pojawia się również osoba Marii Magdaleny i Jezusa Chrystusa.
Lady Gaga zaznacza jednak, że religijna symbolika jest tylko przejawem sztuki, a nie kolejną prowokacją gwiazdy.
"Ten teledysk w żadnym wypadku nie jest deklaracją przekonań religijnych. Widzę to jako wyraz moich przekonań społecznych i kulturowych" - oznajmiła artystka w rozmowie z E! News.
Zobacz klip Lady Gagi do "Judas":

Zobacz inne teledyski Lady Gagi na stronach INTERIA.PL!

niedziela, 1 maja 2011

Modlitewne przygotowanie do beatyfikacji

Rozmiar tekstu: A A A

Modlitewne przygotowanie do beatyfikacji

Na pl. św. Piotra rozpoczęło się przygotowanie do mszy beatyfikacyjnej Jana Pawła II. Pielgrzymi niemal z całego świata odmawiają Koronkę do Miłosierdzia Bożego w kilku językach.

Pielgrzymi zebrani na placu św. Piotra
Pielgrzymi zebrani na placu św. Piotra /AFP
Odczytane zostaną fragmenty "Dzienniczka" św. siostry Faustyny Kowalskiej, kanonizowanej przez Jana Pawła II. Pielgrzymi wysłuchają także cytatów z niektórych przemówień polskiego papieża, m.in. z kanonizacji ojca Pio i beatyfikacji Matki Teresy z Kalkuty.
Plac św. Piotra wypełniony jest pielgrzymami, ci którym nie udało się tam wejść, mogą śledzić przebieg uroczystości dzięki telebimom rozstawionym na ulicach prowadzących do Watykanu i w centralnych punktach Rzymu. Wśród tłumów widoczne są tysiące polskich flag i transparentów z nazwami miast.

Plac św. Piotra zamknięty dla pielgrzymów

Plac św. Piotra został zamknięty dla pielgrzymów. Wierni nie mogą już wejść do sektorów. Nikt nie potrafi określić, ile osób się w nich zgromadziło.
Jedną z ostatnich większych grup, która dostała się na plac była pielgrzymka "Solidarności" z Wrocławia. W niektórych sektorach jest tak tłoczno, że ludzie mdleją.

W oczekiwaniu na rozpoczęcie mszy beatyfikacyjnej Jana Pawła II wierni będą uczestniczyć we wspólnej modlitwie - odmówią Koronkę do Bożego Miłosierdzia.
Nad tłumem powiewają flagi i transparenty; w centralnej części placu jest olbrzymi baner z napisem "Deo gratias" ("Bogu dzięki") unoszony w powietrzu przez czerwone balony z literami JP II. Miejsca przy ołtarzu zajmują księża koncelebransi i biskupi, powoli zapełniają się także sektory dla gości.
- Jan Paweł II był dla nas bardzo szczególną osobą. On pokazał młodym, jaki jest wyjątkowy i że oni są wyjątkowi dla niego - powiedział Dominick Nakpil, który przyjechał na beatyfikację z przyjaciółmi z Opus Dei z Manili na Filipinach.
Na beatyfikację z kilku krajów, m.in. z Czech, Boliwii, Słowacji, Brazylii, Bośni i Ugandy przyjechały siostry ze Zgromadzenia Córek Bożej Miłości. - Pan Bóg urządził nam niespodziankę. Byłyśmy w Rzymie na zjeździe dla formatorek zgromadzenia i mogłyśmy zostać na beatyfikację Jana Pawła II. Ojciec Święty był dla nas niesamowicie ważny. Jego sposób apostołowania i przybliżania światu Ewangelii dla nas ma ogromne znaczenie. Dla niego ważne było poświęcenie osoby Bogu, a nie tylko pracy i to, żeby innym poświęcić całego siebie - mówiła s. Lucyna.
Na placu są tysiące Polaków. - To okazja, która się nie powtórzy. Bardzo kochaliśmy papieża i warto tu dzisiaj być z rodakami i całym światem - mówiła Ola Ramusiewicz z Wysokiej k. Piły.
Kolejne godziny do rozpoczęcia uroczystości wierni odliczają wsłuchując się w bicie zegarów na bazylice św. Piotra. Nad tłumem co jakiś czas krąży policyjny śmigłowiec.

Ścisk i omdlenia przy Zamku Świętego Anioła

Ogromny ścisk panuje w okolicach Zamku Świętego Anioła w Rzymie, spod którego wielki tłum pielgrzymów próbuje przedostać się w kierunku Placu świętego Piotra. Blokada dróg ewakuacyjnych utrudnia niesienie pomocy ludziom, którzy zemdleli.


Pielgrzymi przy Via della Conciliazione /AFP

Właśnie w rejonie Zamku, tuż przy prowadzącej do Watykanu via della Conciliazione sytuacja jest najtrudniejsza. Ludzie popychają się nawzajem, a rosnący tłum naciera w stronę Placu. Ekipy medyczne mają z trudności z dotarciem z noszami do osób, które zemdlały. Pielgrzymi zablokowali wszystkie przejścia.